Zabrońmy wszystkiego
4 października 2008 | 2 komentarze

Dotarła do mnie wieść, jakoby w naszym wspaniałym Cyrku Narodowym (zwanym potocznie sejmem) przeszła ustawa delegalizująca hentaie.
Powód? Nie da się jednoznacznie określić wieku występujących w nich postaci, wobec czego "istnieje szansa, że propagują one pedofilię". Rewelacja. Ktoś chyba uderzył się mocno w głowę, skoro nie odróżnia sztuki, grafiki stworzonej przez człowieka, od pornografii. A to, czy ktoś - mówiąc kuriozialnie - wali przy owej sztuce namiętnie konia, zabryzgując monitor treścią wiadomego pochodzenia, akurat rząd powinno najmniej obchodzić - prywatność, fajna rzecz.
Może powinniśmy zakazać publikować w prasie zdjęcia dzieci i młodzieży, bo a nuż kogoś podniecą? Pójdźmy dalej za ciosem - zabrońmy artystom rysować drzewa. Przecież taka rysunkowa wierzba jak nic propaguje dendrofilię (dowodem na to jest sam fakt istnienia dendrofili, kto odważy się zaprzeczyć?)! Autorzy podręcznika do biologii, w którym pojawiła się fotka kopulujących szympansów, na stos! Viva la revolucion!
Osobiście, zastanawiam się, co takiego musi siedzieć w głowach naszych polityków, że hentaje ich tak zbulwersowały - bo jak Bozię kocham, nigdy nie widziałem w występujących tam postaciach dzieci. Nie będę niczego sugerował, bo to zahaczy o zniesławienie. Ale myślę, że darmowa wizyta u seksuologa by im nie zaszkodziła.


To jest chyba bardziej tak, że ty patrzysz na to, a oni robią co innego druga ręką, coś jak Copperfield
Yaoi i yuri tez sie pod to lapia, czy juz dawno zostaly zakazane? x.X